
Od tygodnia media debatują nad tym, czy chińskie gimnastyczki, które
wygrały z Amerykankami w wielkim finale zawodów drużynowych, nie były
za młode na uczestnictwo w igrzyskach olimpijskich. Kexin He ma tylko
14 lat - dowodzi amerykański haker, podpisujący się jako "Stryde",
któremu udało się dotrzeć do dokumentów ukrytych na rządowych serwerach
chińskich.
Żeby uczestniczyć w zawodach olimpijskich, trzeba w
roku igrzysk mieć co najmniej 16 lat. Po wielkiej wygranej drobniutkich
Chinek amerykańska prasa zarzuciła gospodarzom, że oszukują,
manipulując metrykami zawodniczek. Chińczycy bronili się,
przedstawiając akty urodzenia oraz paszporty, ale spekulacje nie
ucichły - informuje Gazeta.pl.
Kilka dni temu amerykański
ekspert komputerowy Mike Walker, znany w środowisku hakerów jako
"Stryde", przeprowadził własne śledztwo w tej sprawie. Jego wyniki
upublicznił następnie na swoim blogu, co przyuważyli dziennikarze
brytyjskiego dziennika "Times". Informacja o prawdopodobnym oszustwie
natychmiast znalazła się w anglojęzycznej wersji Wikipedii.
Co
odkrył "Stryde"? Korzystając z Google, przekonał się, że ze strony
www.sport.gov.cn usunięto dwa dokumenty, stworzone w Excelu, dotyczące
Kexin He. Następnie za pomocą chińskiej wyszukiwarki Baidu haker
odnalazł listy startowe, na których widniało nazwisko zawodniczki. Obie
podawały, że Chinka urodziła się 1 stycznia 1994, nie 1 stycznia 1992
(data ta figuruje w dokumentach gimnastyczki). Oznacza to, że Kexin He
ma nieco ponad 14 lat, czyli jest za młoda, aby zgodnie z przepisami
startować w olimpiadzie.
Odnalezione przez Walkera dokumenty
zostały zatwierdzone przez Główny Komitet Sportu w Chinach. MKOI
dotychczas ignorował spekulacje na temat wieku chińskich zawodniczek.
Tym razem jednak zażądał od światowego związku gimnastycznego
wyjaśnień. Chińczycy dostarczyli już paszport Kexin He, jej
akredytację, dowód osobisty i rodzinny dokument meldunkowy - ze
wszystkich dokumentów wynika, że zawodniczka ma 16 lat.
Źródło informacji: Dziennik Internautów