
Wczorajszy poranek, 17 kwietnia 2007 r., nie był przyjemny dla
kilkudziesięciu studentów mieszkających w akademikach Politechniki
Koszalińskiej. Pobudkę o 6 rano zafundowali im policjanci oraz
przedstawiciele ZPAV i FOTA - organizacji dbających o interesy
producentów audio wideo oraz zajmujących się ochroną twórczości
audiowizualnej. Jeden ze studentów - świadków przeszukań - przesłał
swoją relację wydarzeń.
Policja dokonała przeszukań u 40
ustalonych wcześniej studentów, którzy korzystali z HUBa sieci DC do
wymiany plików, funkcjonującego w ramach akademickiej sieci.
Jak informują funkcjonariusze, w sieci tej
"udostępniano
łącznie 35 tys. GB danych, które można zmieścić na 54 tysiącach płyt
CD. Dane te zawierały w większości bezprawnie skopiowane utwory prawnie
chronione w postaci nagrań muzycznych, gier, filmów i programów
użytkowych." Działalność studentów trwała około 3 lat - czytamy na stronach policji.
W
wyniku działań operacyjnych zatrzymano trzech administratorów tej
sieci, zabezpieczono 10 laptopów, 1 jednostkę centralną komputera oraz
60 dysków twardych. Teraz zawartość zarekwirowanego sprzętu zostanie
sprawdzona przez biegłych z zakresu informatyki.
Jeśli zarzuty
zostaną potwierdzone zatrzymanym za rozpowszechnianie cudzych utworów
muzycznych, fonogramów i wideogramów grozi nawet do 2 lat pozbawienia
wolności - informuje policja.
Co ciekawe, wczoraj Dziennik
Internautów otrzymał również bezpośrednią relację całego zajścia
sporządzoną przez jednego ze studentów, który był świadkiem akcji
policji i przedstawicieli ZPAV oraz FOTA.
Jak pisze w e-mailu, o
godzinie 6 rano policja "bardzo głośno" zapukała do drzwi pokoju, w
którym mieszkał. Po otwarciu do lokalu weszło 3 rosłych mężczyzn (dwóch
policjantów i jedna osoba z FOTA), którzy powiedzieli, że są z policji
i mają nakaz przeszukania pokoju. Jak się jednak okazało, nie mieli
nakazu prokuratora - dokument ma nadejść pocztą w ciągu 7 dni od
przeszukania. Policjanci mieli za to karteczkę z nazwiskami i numerami
pokojów.
Lokal został przeszukany pod kątem nośników danych. Jak
informuje świadek zajścia, policjanci zabrali również z pokoju
oświadczenia zawierające dane personalne osób podłączonych do sieci. Na
wszystkie zarekwirowane przedmioty spisano oczywiście protokół (zdaniem
studenta był on bardzo nieczytelny), który pozostawiono właścicielom
sprzętu i zabranych dokumentów. Osobę, której nazwisko znajdowało się
na policyjnej kartce, także zabrano na komendę w celu przesłuchania.
Policja
wkroczyła również do serwerowni, gdzie zostały wykręcone dyski ze
wszystkich serwerów. HUB DC służył do wymiany plików pomiędzy
użytkownikami sieci akademickiej, co było najprawdopodobniej przyczyną
jego zarekwirowania. Odłączone - poprzez zajęcie dysków - serwery oraz
HUB działały na oprogramowaniu open source na licencji GPL. Jeden z
nich nie miał nic wspólnego - zdaniem świadka - z HUBem DC, utrzymywano
na nim jedynie hosting stron WWW oraz cache DNS sieci. Jego zabranie
przez policje spowodowało odcięcie całego akademickiego osiedla od
internetu (około 1100 osób) - napisał student.
Jak poinformował
nas świadek zajścia, policja wysłała do Domów Studenckich dosyć sporą
liczbę funkcjonariuszy - na każdy DS na osiedlu akademickim
oddelegowanych zostało podobno około 20 trzyosobowych ekip. Wielu
studentów jest zniesmaczonych całą sytuacją. Nie dość, że mnóstwo
niewinnych osób zostało odciętych na bliżej niekreślony czas od
internetu, to niepokoi ich jeszcze fakt, że policja gospodarcza
mobilizuje tak liczne siły i "zamiast wielkimi przekrętami zajmuje się
drobnicą i nabija sobie tym samym statystyki."
Jak poinformował
nas jeden z Czytelników, pokazowa akcja policji nie zyskała również
przychylności władz uczelni, które wydały specjalne oświadczenie w tej
sprawie:
Wyrażamy głębokie zaniepokojenie działaniami
koszalińskiej policji przeprowadzonymi w dn. 17.04.2007 r. na terenie
osiedla akademickiego przy ul. Rejtana w Koszalinie. Wejście
funkcjonariuszy do akademików nastąpiło z naruszeniem prawa - bez
wymaganego przepisami Ustawy Prawo o Szkolnictwie Wyższym wezwania
rektora (art. 227), a także niezgodnie z zawartym pomiędzy Komendą
Miejską Policji w Koszalinie a Politechniką Koszalińską porozumieniem w
sprawie współpracy. Takim postępowaniem policja naruszyła autonomię i
suwerenność uczelni wyższej, zagwarantowane prawem i tradycją. Sprawą
zajmie się w dn. 18.04.2007 r. Senat Politechniki Koszalińskiej.
Rektor
prof. Tomasz Krzyżyński nie wyklucza interwencji w tej sprawie u
Komendanta Głównego Policji oraz zawiadomienia Ministerstwa Nauki i
Szkolnictwa Wyższego.
W imieniu Kolegium Rektorskiego
Prof. dr hab. inż. Tomasz Krzyżyński
Źródło informacji: Dziennik Internautów