
Microsoft udostępnił poza harmonogramem biuletyn bezpieczeństwa
MS07-017. Odnosi się on do siedmiu luk w różnych wersjach systemu
Windows, ale co najważniejsze, łata również niebezpieczną lukę związaną
z animowanymi kursorami, która jest obecna nawet w Windows Vista.
Luka związana z animowanymi kursorami
jest jedyną opisaną w nowym biuletynie luką krytyczną, tzn. pozwalającą
na przejęcie kontroli nad systemem bez interakcji z użytkownikiem.
Atakujący, przygotowując odpowiednio spreparowany plik animowanego
kursora (.ani), może wykonać dowolny kod na komputerze ofiary.
Najprostszy sposób na przeprowadzenie ataku to zmiana stylu kursora na
stronie internetowej, a następnie wysłanie linka ofierze, która musi tę
stronę odwiedzić.
Microsoft został po raz pierwszy poinformowany
o istnieniu luki pod koniec grudnia 2006. Klientów firma poinformowała
o niej w zeszłym tygodniu, kiedy luka była już aktywnie wykorzystywana.
Początkowo
łatką na wspomnianą lukę miała być udostępniona wraz z kwietniowymi
biuletynami bezpieczeństwa, tj. 10 kwietnia. Microsoft zdecydował się
jednak na udostępnienie jej wcześniej w obliczu nasilających się ataków.
Jak
do tej pory Microsoft tylko dwa razy udostępniał biuletyny
bezpieczeństwa poza harmonogramem. We wrześniu ubiegłego roku jeszcze
przed drugim wtorkiem miesiąca udostępniono biuletyn MS06-055 odnoszący się do luki w obsłudze dokumentów VML.
Poza harmonogramem udostępniono również pierwszy w roku 2006 biuletyn bezpieczeństwa (MS06-001). Odnosił się on do luki w obsłudze plików WMF.
W
obydwu wcześniejszych przypadkach luki były już aktywnie wykorzystywane
przez cyberprzestępców. Jest jednak jeszcze jeden punkt wspólny. W
obydwu opisanych przypadkach inne firmy lub hackerzy wyręczyli
Microsoft i dostarczyli użytkownikom własne łatki, które chroniły przed
problemami. Podobnie było i tym razem.
Źródło informacji: Dziennik Internautów